Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy kosmetyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy kosmetyczne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 listopada 2013

Wish lista - kolejna promocja -40% na kolorówkę w Rossmannie

Witajcie,
jak już rozniosło się w internecie i zapewne wiecie w dniach 22-28 listopada czeka nas kolejna promocja w Rossmannie -40% na kolorówkę. W związku z tym zaczęłam się zastanawiać, czy coś potrzebuję. Obiektywnie można stwierdzić, że nie. Ale i tak pewnie się wybiorę na jakieś małe zakupy. Stworzyłam krótką wish listę:

1) Lakiery Rimmel Salon Pro - bardzo je lubię, mam dwa kolory, na moich paznokciach trzymają się lepiej niż jakieś tam marne Essie. Na pewno chcę dorwać kolor Punk Rock, być może jeszcze jakiś jasny róż.



2) Sally Hansen Mega Shine - top coat

 

3) Eveline Art Scenic korektor w płynie 2 w 1 kryjąco-rozświetlający - porównywany do Magic Concealer Heleny Rubinstein.


4) Masełko do ust Revlon - nad kolorem się zastanowię, chcę kupić ponieważ dwa które posiadam wykończę w tym miesiącu, a nawet je lubię.




5) Tusz do rzęs: Max Factor Clump Defy Volumising Mascara



6) Czarna automatyczna kredka do oczu - być może Miss Sporty, które lubię (choć tu nie jestem na bieżąco i nie wiem czy one jeszcze są dostępne). W swojej kolekcji mam fiolet taki jak poniżej.


Mam nadzieję, że więcej poza tą listą nie kupię :)

poniedziałek, 28 października 2013

Zakupy HEBE!

Ostatnio wybrałam się do Drogerii Hebe po kilka rzeczy, które chciałam kupić już dawno a są dostępne tylko tam :) Hebe nie mam po drodze, więc była to specjalna wyprawa.


Oto moje nowe nabytki:


Dwa suche szampony Batiste: mały Original 50ml (6,99 zł) i duży XXL Volume 200 ml (16,99 zł). Miałam już kiedyś szampon tej firmy o zapachu tropikalnym, postanowiłam wypróbować dwa inne.


Mgiełka do ciała Dear Body o zapachu Sweet Desire Warm Vanilla & Tempting Praline. Jest to podróbka mgiełek z Victoria's Secret i jak na podróbkę nie jest tania, bo kosztuje w promocji 40 zł za 250 ml, ale zapach ma bardzo ładny, ciepły, słodki i nie sama wanilia, co dla mnie istotne. Najlepsze, że widziałam też tam podróbki mgiełek z Bath & Body Works do złudzenia podobne do oryginałów (chyba nawet nazwy takie same), ale nie interesowałam się nimi bliżej.


Malutka mgiełka do ciała firmy Body Resort o zapachu Caribbean Coconut - 50 ml za 6,99 zł, nie mogłam nie kupić, skoro uwielbiam kokosa :)


Maska do włosów Kallos Latte - mała pojemność czyli 275 ml za 4,99 zł. Nastawiona byłam na kupno dużej maski keratynowej w turkusowym opakowaniu, ale niestety nie było jej, więc wzięłam małą Latte, mimo, że taka pojemność się nie opłaca, ale litrowej bym nie zużyła.

piątek, 13 września 2013

Wrześniowe nowości kosmetyczne i nie tylko

Ostatnio wpadło w moje ręce kilka rzeczy, które dopiero zaczynam testować. Wszystkie to dla mnie totalne nowości, jeszcze ich nie miałam, ale niektóre już dawno chciałam wypróbować. Oto moje najnowsze zdobycze:


Dwa produkty Toni&Guy: suchy szampon (od dziś w promocji w Rossmannie w cenie 20 zł zamiast 40) - używam takich produktów bardzo okazjonalnie i testuję wszystkie dostępne na rynku, o tym akurat słyszałam trochę dobrego oraz szampon mocno oczyszczający do użytku tylko od czasu do czasu - także słyszałam o nim pozytywne opinie i postanowiłam wypróbować, zwłaszcza przed nakładaniem intensywnie działających masek.


Bardzo lubię serię Nivea Long Repair, więc tym razem postanowiłam wypróbować spray bez spłukiwania - baaardzo ułatwia rozczesywanie włosów.
Żel pod prysznic Isana Urea z 5% zawartością mocznika. Pozostałe produkty z tej serii Isany sprawdziły się (krem do rak jest moim faworytem), więc nie zastanawiałam się nad zakupem żelu zbyt długo :)


Krem nawilżający matujący 25+ Ziaja - pasuje mi i wiekowo i do mojego typu cery, kupiłam po zachętach dziewczyny z kanału "callmeblondieee" z YT :)


Pomadka rumiankowa Alterra - kupiłam w celu odżywienia rzęs i głównie o takiej jej przydatności słyszałam. Ma super naturalny skład, same olejki i ekstakty roślinne, zobaczymy jak się sprawdzi.



Coś do zębów :) Szczoteczka elektryczna Oral-B 3D White - od dziś w bardzo korzystnej cenie w Rossmannie (59 zł zamiast 90) oraz pasta Biała Perła - kupiona za grosze, ale poczytałam opinie dopiero po zakupie i jestem nastawiona dość sceptycznie.


I na koniec coś z zupełnie niekosmetycznej bajki: gumki do włosów z H&M :) Najpierw kupiłam złotą i zakochałam się w efekcie jaki daje na włosach. Poleciałam zakupić dwa pozostałe kolory: srebrną i czarną. Pierścień zapina się na kucyku i wygląda to bosko. Cena: 6,99zł/szt.

czwartek, 22 sierpnia 2013

Zakupy... a jakże kosmetyczne!


Złamałam moje sierpniowe postanowienie. Być może zbyt dużym wyzwaniem było założenie "zero zakupów przez miesiąc". Ale już tłumaczę swoje motywy.
Kilka dni temu koleżanka poprosiła mnie o zrobienie małych zakupów na popularnej Truskawce www.strawberrynet.com. To jeden z moich ulubionych sklepów i zrobiłam tam pewnie około 20 zamówień, przez co mam dodatkową zniżkę. Skoro musiałam coś kupić koleżance, to zaczęłam sama przeglądać co tam mają ciekawego i trafiłam.... na promocję dnia. Mój ukochany zapach Flowerbomb Viktor&Rolf był akurat tego dnia w cenie około 160 zł za 50 ml (EDT). Nie mogłam się oprzeć. Zważywszy na to, że w normalnej drogerii kosztuje chyba około 300 zł zapakowałam go do koszyka :) Przy okazji wpadły także: odżywka do włosów HERCUT (nie znam tej marki, ale akurat też była na nią spora promocja, więc za cenę 30 zł postanowiłam wypróbować coś nowego) oraz błyszczyk Calvin Klein w kolorze Fuchsia, który był gratisem do zamówienia - oddam go koleżance. A oto całe zakupy:


Ale na "Truskawce" się nie skończyło :) Musiałam zrobić zakupy w aptece internetowej i akurat skończył się mój jedyny preparat punktowy na wypryski do twarzy - tak to jedna z nielicznych kategorii, gdzie nie mam zupełnie zapasów. Więc przy okazji leków wpadł do koszyka mój ulubiony Linoderm Acne w cenie około 7 zł/15 ml. Wzięłam również krem, który kiedyś dawno temu chciałam wypróbować - antybakteryjny krem nawilżający zawierający olejek pichtowy, cena około 8 zł/75 ml (wprawdzie nie mam 18 lat jak sugeruje napis na kremie, ale i tak chciałam go mieć:)). I ostatnią rzeczą w koszyku były kapsułki Dermogal A+E w cenie około 12 zł/48 szt., pewnie dobrze Wam znane. Muszę trochę nawilżyć twarz, a one mają super krótki, naturalny skład i super działanie.


Na pocieszenie po złamaniu postanowienia dodam, że bardzo dobrze idą mi zużycia sierpniowe i będzie ich znacznie więcej niż zakupów :)

środa, 31 lipca 2013

Zakupy Bath & Body Works i wrażenia z wąchania najnowszej kolekcji

Obiecuję, że to ostatnie zakupy, przynajmniej w najbliższym czasie :) ale o tym za chwilę.
Weszłam do Bath & Body Works głównie z zamiarem powąchania najnowszej kolekcji, a wyszłam z dwiema mini-mgiełkami do ciała, jedną właśnie z najnowszej kolekcji, a drugą w zasadzie już kultową. Lubię mieć mgiełki w wersji mini zawsze przy sobie w torebce :)


Każda z mgiełek ma 88 ml i kosztuje 19,90 zł.

Pierwsza z mgiełek to kultowy zapach BBW - Pink Chiffon. Jest to zapach lekki, słodko-owocowy, idealny na lato.

 
Nuty zapachowe:
  • czerwona gruszka
  • waniliowa orchidea
  • szyfonowe piżmo
Kolejna mgiełka pojawiła się w sklepach w tym tygodniu i jest z kolekcji Pure Paradise :)
 
 
Nuty zapachowe:
  • plumeria
  • kokos
Zapach bardzo egzotyczny i typowo letni. Kokos nie dominuje. Ale jak go powąchałam nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że już kiedyś coś podobnego miałam. Myślałam i myślałam i wymyśliłam! Zapach ten przypomina zapachy letnie z Avonu sprzed kilku lat, a konkretnie coś między tymi dwoma:
 

 
Nie jest to więc zapach wybitnie oryginalny czy zaskakujący, ale bardzo przyjemny na lato.
 
Powąchałam również drugi zapach z najnowszej kolekcji a mianowicie Malibu Heat. Pani w sklepie określiła go jako "kokosowy zabójca" :) Miał być w nim jeszcze ananas i pomarańcza. Ale przyznam szczerze, że ani ananasa (na co liczyłam) ani kokosa w nim nie czułam i jakoś mnie nie oczarował. Taki lekki, owocowy, słodki, podoby do tego Miami Party z Avonu powyżej :)
 
Mam nadzieję, że to były moje ostatnie zakupy kosmetyczne przynajmniej na najbliższy miesiąc. Bo SIERPIEŃ ogłaszam MIESIĄCEM BEZ ZAKUPÓW KOSMETYCZNYCH. Z racji moich ogromnych zapasów kosmetycznych jest to konieczne i mam nadzieję, że jakoś, może przy pomocy bloga, uda mi się wytrwać w tym postanowieniu. Takiego miesiąca nie miałam chyba od lat ;) Trzymajcie kciuki.
 


poniedziałek, 29 lipca 2013

Zakupów ciąg dalszy - ROSSMANN



I po raz kolejny zaniosło mnie do Rossmanna :) Tym razem poszłam po lakiery do paznokci i sprawdzić, czy są tusze Colossal z nowej limitowanej edycji: Color Shock. Tusze, jak się okazało, były a teraz po kolei co zakupiłam:



 Lakier Rimmel 60 Seconds kolor: Green eyed Monster - piękna, jasna zieleń (4,99 zł).


Dwa lakiery Maybelinne Colorama (dwa bo była promocja 2 za 11,49 zł :P) - od dawna chciałam je wypróbować. Wzięłam dwa róże, jasny mleczny nr 77 i ciemniejszy nr 262.


Nowość Sally Hansen - top coat FUZZY COAT kolor Fuzz-Sea - śliczny top coat zawierający drobinki o teksturze widocznej na zdjęciu, w kolorach niebiesko-turkusowym i żółtym. Bardzo mi się spodobał, z chęcią przygarnęłabym więcej kolorów (27,99 zł).


Kolejne w mojej kolekcji masełko Revlonu w kolorze Juicy Papaya :) - cudny, delikatny pomarańczowy (39,99 zł).


Dwa tusze Maybelinne Colossal: turkusowy Electric Teal i fioletowy Electric Purple (19,49 zł/szt.)

Żadnego z tych kosmetyków jeszcze nie miałam, zaczynam testowanie :)

niedziela, 28 lipca 2013

Dzisiejsze zakupy - ROSSMANN



 Weszłam dziś na chwilę do Rossmanna po pastę do zębów i proszę z czym wyszłam :)
 
 
Dwa żele pod prysznic Lirene z oliwką z ryżu oraz z oliwką z bawełny. Miałam wcześniej tylko wersję z mango i bardzo ją lubiłam, zatem postanowiłam wypróbować dwie kolejne wersje, zwłaszcza, że była na nie promocja (5,59 zł/szt.)


Żel do mycia ciała dla dzieci Babydream - mój ulubieniec do mycia twarzy, a w sytuacjach awaryjnych także innych części ciała, zużyłam niezliczoną ilość butelek (9,99 zł).


Żel do golenia Gilette Satin Care z OLAY - kupiłam pierwszy raz, żeby przetestować, po tym jak słyszałam o nim różne opinie (12,99 zł).



Rajstopy w sprayu Sally Hansen - mój "must have" na lato, nie odsłaniam nóg bez niego. Kupiłam ponownie kolor Tan Glow - podobno do mocno opalonych nóg, ale wg mnie nie jest ciemny (54,99 zł).


Hit dzisiejszych zakupów - masełko do ust REVLON w kolorze 045 Cotton Candy. Bardzo się zdziwiłam, gdy zobaczyłam w moim Rossmannie szafę Revlonu :) Ceny regularne wprawdzie nie są przyjemne, ale musiałam coś zgarnąć i jest to właśnie to masełko, zużyłam już kiedyś jedno w innym kolorze i bardzo je lubiłam (39,99 zł).